Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Tata hokage? Nie pewna decyzja Anko i Jirayi
Położyłam dziecko na kanapie,obok mamy. Była bardzo zdziwiona.
-Co to za dziecko?-Zapytała.
-Znaleźliśmy z Hihachim i Atarim.- Wytłumaczyłam. Wtedy do pokoju wszedł tata. Spojrzał na dziecko. Bardzo się wystraszył.
-Hinata! Nie było widać! Ale nabroiłem...-Powiedział (Jeśli można to nazwać mówienie) tata.
-To nie nasze...-powiedziała mama biorąc bachora na ręce. Tata spojrzał na mnie...
-To tez nie ja...-Wytłumaczyłam.
-Uf...Już myślałem... Więc kto?-Dopytywał się tata.
-Też bym chciała wiedzieć.-Wymamrotałam.
-Ja muszę iść... No... i nie wrócę na noc...-powiedziałam otwierając okno.
-Co? Jak to?-Zdziwili się rodzice.
-Po prostu..-Powiedziałam i wyskoczyłam przez okno. Pobiegłam do akademii. Szukałam Jirayi. Chciałam się dowiedzieć kiedy chowają Tsunade. Zapukałam do pokoju nauczycielskiego. Otworzył mi sensei Konohamaru... Ten zbok...
-Dobry! Jest Ero-senin?-Zapytałam.
-Co to za maniery...?!-Wydarł się na mnie.
-A polskie! No to jest czy nie?!-Zaczęłam krzyczeć. Zbok poprawił swoje czarne okularki i przyjrzał mi się uważnie. Nagle usłyszałam głos Anko. Odepchnęłam zboka i wtargnęłam do pokoju. I co zobaczyłam? Anko, która dusiła Jiraye. Zobaczyła, że przyglądam się całemu zdarzeniu.
-My tu... my tylko mamy małą sprzeczkę...Prawda?-Powiedziała Anko-sensei rzucając ero-senina na ziemię.
-A o co poszło jeśli można wiedzieć?-Zapytałam.
-Oooooo.... O to kto... Ma... Wybrać trumnę dla Tsunade.-Broniła się Anko. Jednak wiedziałam, że nie o to chodzi.
-A tak serio?-Wymamrotałam. Anko spuściła wzrok.
-Chcieliśmy aby twój ojciec został hokage.-Ujawnił Jiraya.
-Jak to?-Zapytałam.
-Tak... ale musimy to jeszcze przedyskutować. Chodzi o Kyyubiego. Co będzie jak...-Przerwała swoją wypowiedź Anko gdy zobaczyła, że mam łzy w oczach.
-Powiedziałam coś nie tak?-Zapytała.
-Nie... Chodzi o to, ze ja też mam Kyyubiego w sobie.-Wytłumaczyłam. Anko podniosła głowę i spojrzała na mnie.
-Ty? Jak to możliwe?-Zapytała roztrzęsiona.
-Tak... Ja mam, moje dzieci będą miały, i wnuki...-Powiedziałam, co jeszcze bardziej przymusiło mnie do płaczu. Wtedy do pokoju wszedł zbok. Zobaczył, że płaczę.
-A to baba...-Wymamrotał.
-A chcesz w łeb?-Krzyknęłyśmy razem z Anko. Zbok się uciszył.
-Muszę Cię o coś prosić. Skoro ty i twój ojciec macie w sobie Kyyubiego, to jeżeli w nim obudzi się demon, to ty będziesz z nim walczyć i ochronisz wioskę. Myślę, że w takiej sytuacji twój ojciec może zostać hokage, tylko ty musisz się zgodzić na to, by w razie czego pomóc w obronie Konohy.-Powiedział Jiraya.
-Zgadzam się.-Powiedziałam wycierając łzy.
-I jeszcze jedno.-Dodała Anko.
-Nie mów na razie nic ojcu. Bycie hokage to jego marzenie. Gdyby coś się stało... Nie chcę by żył w świadomości, że był o krok zostania hokage i winił wszystkich tych, którzy mu to zabrali.-Powiedział.
-nie chcę zapeszać.-Dodała.
-Oczywizna. mi też zależy na szczęściu ojca.-Powiedziałąm.
naruto-potem 23/03/2008 18:16:51 [
Powrót]
Komentuj
Bardzo fajna notka .... Dodałam cie do ulubionych i wpisałams ie do księgi ....pozdrawiam xD
Paula 25/03/2008 09:15:34
| brak www IP: 83.142.222.242
wielkie dzięki za dodanie mnie do ulubionych =D
ty też bardzo fajnie piszesz =D
będe cię informowac o nowych nociach, tylko proszę o wpis do księgi gości bo tak jest mi łatwej, bo nie muszę szukac w komkach
pozdro =***
Hinata 24/03/2008 14:23:41
| brak www IP: 217.144.211.137